sobota, 12 sierpnia 2017

Algiers - The Underside of Power (2017)




Eklektyzm pełną gębą - masa inspiracji przefiltrowana przez własne spojrzenie na świat dźwięków, wrażliwość emocjonalną, także społeczną i chyba również polityczną. Bo to takie pełne empatii i bólu protest songi na bazie uduchowionego soulu, zimnej elektroniki, trip hopowego mroku, trybalnej szamańskiej rytmiki i nawet surowego punka, a wszystko z wartością dodaną, jaką w tym całym kosmosie wyraźna dawka soczystego groovu, wplecionego bezkolizyjnie w apokaliptyczny klimat. Wokalnie wypisz wymaluj (oczywiście na czarno) jak Ty Taylor, ten gość z Vintage Troube, lecz z mocniejszym zaangażowaniem, może i nawet wkurwem na rzeczywistość. Ma człowiek dwojga imion, zwany Franklin James Fisher kapitalne możliwości głosowe, coś mądrego, bo akurat dokładnie przemyślanego do przekazania i jest w tym absolutnie prawdziwy i wiarygodny. The Underside of Power to niezwykła dawka piętrzących się emocji, może z jednym drobnym mankamentem, że pod koniec płyta gubi trochę napięcie i nieco pęd wyhamowuje, ale i tak pasji w niej tony. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj