środa, 13 września 2017

L.A. Confidential / Tajemnice Los Angeles (1997) - Curtis Hanson





Podarował mi przed laty Curtis Hanson Tajemnicami Los Angeles sporo frajdy, gdyż z powodzeniem odrestaurował konwencję kina noire, a w dodatku zafundował w towarzystwie całej plejady atrakcyjnych aktorskich nazwisk świetnie utkaną intrygę do rozwiązania. Gasząc pełen optymizmu mit lat 50-tych nakręcił przepełniony melancholią policyjny dramat o namietnym melodramatycznym sznycie. Dynamiczny i ekscytujący, z kapitalnie rozgrywanymi wątkami, zawiłymi powiązaniami pomiędzy bohaterami, wnikliwą, ale szczęśliwie nieprzeintelektualizowaną psychologią postaci i ambicją idealnie równoważoną soczystą akcją. Film zarówno emocjonalny jak i rozrywkowy, opowiedziany z polotem ale i szacunkiem dla konwencji. W nim sporo bohaterów równorzędnych, głównie gliniarzy z różnych poziomów wtajemniczenia. Żarliwego, kierowanego głównie impulsem twardziela (Russell Crowe), wypielęgnowanego i wyrachowanego gwiazdora (Kevin Spacey) i ambitnego młodego idealistę (Guy Pearce) ale także pismaka węszącego i inspirującego tanią sensację (Danny DeVito) oraz ekskluzywną nieszczęśliwą panią do towarzystwa (Kim Basinger). Wszyscy zaplątani w życie miasta aniołów, ukryte pod grubą zasłoną domniemywań, które z reklamowaną sielanką z przedmieścia ma niewiele wspólnego. Tutaj korupcja króluje, mroczne powiązania pomiędzy światem przestępców i stróżów prawa, pośród namiętności ducha i pokus dla ciała. W tym fascynującym dwuznacznym moralnie aliansie osobowości i motywacji tkwi między innymi tajemnica sukcesu obrazu Curtisa Hansona. Ona wraz z reprezentowanym filmowym gatunkiem sprawia, że dwie dekady od premiery ja wciąż z satysfakcją powracam do tego tytułu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj