wtorek, 10 września 2019

Vox Lux (2018) - Brady Corbet




Vox Lux startuje z wysokiego C i za pośrednictwem preludium potwornie mocnym akcentem wprowadza w intrygującą filozoficzno-psychologiczną deliberację. W dodatku nieco zbici z tropu (po chwili dopiero trybiący) po zaledwie jedenastu minutach projekcji oglądamy napisy końcowe, po czym za moment wchodzi akt pierwszy i rozpoczyna się intensywnie stylizowana, kierowana domniemaniami podróż przez wybiórcze mroczne oblicza współczesności. Forma wizualna jest oryginalna, bazująca na brudnym i do bólu bezpośrednim surowym obrazie, wspomaganym w pierwszych odsłonach interesująco prezentowanym materiałem dokumentalnym, zbudowanym z ekspresywnie zmontowanych archiwaliów. To zdecydowanie pomysł mroczny i hipnotyczny, w którym czuć od razu rękę Brady'ego Corbeta, jeśli oczywiście zna się Dzieciństwo wodza, czyli pełnometrażowy debiut młodego reżysera. Treść i obraz utrzymują konieczną uwagę, gdyż skupienie odgrywa rolę fundamentalną, bowiem nie jest łatwo wgryźć się w ten rodzaj wizualnego opowiadania, w którym dominuje asceza scenograficzna i ambitnie rozbudowana intelektualna intencja. Widz po chwili konsternacji domyśla się że ta kronika przyszłych zdarzeń kontrolowana z offu przez narratora, to tylko projekcja, a realnie to życie zakończyło się tragicznie zanim się na dobre rozpoczęło. Tutaj tkwi sedno zamysłu reżyserskiego, aby korzystając z wyobraźni stworzyć alternatywną wizję konsekwencji dramatycznych wydarzeń. W metaforach poukrywać symboliczne znaczenia, tworząc jak podpowiada podtytuł portret XXI wieku, w którym na pierwszym planie niewinność uśmiercona, zaprzedanie duszy za życie i cierpienie za sławę, a w tle szeroko oddziałujące zapętlenie społeczno-ideologiczne. Jest to intrygująca, gdyż nietuzinkowa, z pewnością wartościowa, lecz trudna w kontakcie przypowieść o konsekwencjach splotu wypadków, tak samo też wpływu decyzji niezależnych od ofiary, jak i tych świadomie podejmowanych przez nią w różnych stanach emocjonalnych, której założona przez twórców kluczowa siła w skomplikowanym scenariuszu oraz sugestywnej scenografii, a realna jak się okazało w kapitalnych kreacjach aktorskich. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj