niedziela, 12 kwietnia 2026

Bring Them Down / Bez przebaczenia (2024) - Chris Andrews

 

Będzie zwięźle i bez upiększeń, bo esencjonalnie i ascetycznie idealnie do tego co zobaczyłem pasuje. Jedno wydarzenie implikuje serię interpretacji i kolejnych sytuacji gdzie zemsta to reperkusja poczucia krzywdy. Nakręcająca się spirala przemocy i w konsekwencji obłędu prowadzi do tragicznego finału, który sam nie wiem czy nie jest jednak przesadzony. Mimo ekstremy, wydaje się iż jest mimo wszystko w drodze do końca realistycznie, bowiem kto wie do czego zdolny człowiek pod presją w opresji i po traumatycznych doświadczeniach dzieciństwa, dorastania. Obsada mocna i muzyka trafiona, bo te twarze i charakterystyczne mimiki celnie zdają się oddawać tak ducha miejsca jak okoliczności, a nuta to głównie złowieszcze uderzenia perkusjonaliów, co faktycznie pasuje i działa na wyobraźnię. Początek i koniec ze wspomnieniem wyjaśnia genezę reakcji i stanowi rodzaj zdolnego tłumaczyć zachowania pomostu, niestety jak od startu całość kopie, tak z czasem mimo że to dramatycznie twarde, makabryczne kino, to traci nieco impet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz