czwartek, 2 kwietnia 2015

AC/DC - For Those About to Rock (1981)




Wystartowałem ostatnio z refleksjami w 1980 roku przy dźwiękach dzwonów by teraz przenieść się o rok do przodu i przy salwach dział oraz zmiatającej z powierzchni ziemi wszystko mocy dać porwać się kolejnemu klasykowi. Back in Black na tyle skutecznie wzbił w powietrze pył, kurzem przesłonił rockowy świat by jego następca w postaci For Those About to Rock utrzymał ten stan bez większych problemów. Fakt bezsporny, że kontynuując serie ciosów wyprowadzonych przez album o dzwonów piekielnych mocy nie przyniósł równie popularnych przebojów, jednakże nikt kto małżowin usznych nie poddaje wyłącznie plastikowej popowej estetyki dominacji, stwierdzić nie może, że zawodem salwa ta armatnia się okazała. Potężny groove, bluesowy klimat, bez napinki - zwyczajnie luz, blues i najebka. ;) Z przytupem, rytmiczną bujającą, żwawą jak cholera kompresją. Nóżka podryguje, szyjka i główka rytmicznie pląsa, a zadek kręci wywijasy. Parafrazując na koniec klasyka (tego od pudełka czekoladek jak życie :)) - jak w tle grają AC/DC to wszędzie gdzie idę to tańczę, takim oczywiście stylowym angusowym krokiem! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj