czwartek, 4 grudnia 2014

Schindler's List / Lista Schindlera (1993) - Steven Spielberg




Bez jakichkolwiek wątpliwości to numer jeden w bogatej filmografii Stevena Spielberga. Dzieło wybitne, a może nawet więcej, bo to nie jest zwykły film – to przekaz dla potomnych! Realistyczny obraz swoistej apokalipsy wywołanej przez ludzi, przeciwko ludziom. Wstrząsający fabularny zapis niewyobrażalnej masowej zagłady, okrucieństwa, bestialstwa, ale i ludzkiej siły. Wszystko przez pryzmat dwóch postaci, dobrego i złego Niemca - Oskara Schindlera i Amona Goetha. Miał Schindler klasę, pewność siebie, czar, spryt i inteligencję. Nawiązywał z łatwością kontakty, budził zaufanie, kapitalnie poruszał się w nazistowskiej rzeczywistości. Robił wymierne interesy, a przy tym prezentował fundamentalne ludzkie odruchy. Amon Goeth zaś oprawcą bezlitosnym, potworem w ludzkiej skórze, pazernym prostakiem i pijakiem. Aroganckim aparatczykiem i katem w którym okoliczności okupacji najkoszmarniejsze cechy obudziły lub jedynie zintensyfikowały ich rolę. :( W tej relacji szczęśliwie Schindler zimną krew zachowując, sprytem i znajomością ludzkich dusz się wykazując coś więcej prócz egoistycznej potrzeby triumfu zyskał. On czystego dobra dokonał, uratował ponad tysiąc istnień na pewną zagładę skazanych. Niezwykła to historia i mistrzowskie jej ukazanie poprzez symboliczne sugestywne zabiegi (dziewczynka w czerwonym płaszczyku), poruszające sceny z dziećmi w rolach pierwszoplanowych czy też formę w czarno-białych kadrach zamkniętą. Ludzkich dramatach odbitych w przerażonych twarzach, nieznośnych lamentach, przeraźliwym płaczu, bezradności i instynktownych aktach ratunku. Z warsztatowymi majstersztykami aktorskiej biegłości, jakich Ralph Fiennes i Liam Neeson autorami, z wybornymi zdjęciami Janusza Kamińskiego i obrazowa muzyką Johna Williamsa. To we wszelkich detalach wyjątkowa produkcja, wzruszająco w finale spięta klamrą symbolicznego złożenia hołdu Schindlerowi – trzy godzinna lekcja człowieczeństwa, która na wieczność ślad pozostawia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj