środa, 11 lutego 2015

The Imitation Game / Gra tajemnic (2014) - Morten Tyldum




Konwencjonalna i banalnie mdła opowieść o wyjątkowym człowieku. Modelowo po brytyjsku pretensjonalna, że skupię się jedynie na artystycznym wrażeniu, marginalizując historyczne przemilczenia. Zbyt asekuracyjna, bez intensywnych emocji z nielicznymi walorami, jakimi precyzyjnie dopracowana scenografia, świetne zdjęcia i klasyczna w formie muzyka. Rozumiem, że w założeniach miał to być poruszający obraz człowieka, który z dumy narodu stał się jej największym wstydem. Zakładam, iż Morten Tyldum próbował ten dramat Alana Turinga ukazać, jednako skupiając się w nadmiarze na kwestiach zasług w obliczu zagrożenia ze strony nazistów, naświetlając dylematy decyzyjne i odpowiedzialność za nie, na dalszy plan zepchnął samego człowieka żyjącego w zakłamaniu narzuconym przez konserwatywne społeczeństwo oraz bezwzględność samego państwa wobec jego postaci. Żałuje ogromnie, bo to zmarnowany potencjał, w tej łopatologicznej formie niezrozumiale doceniony przez Amerykańską Akademię Filmową. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj