środa, 13 maja 2015

Goodfellas / Chłopcy z ferajny (1990) - Martin Scorsese




Kiedy jakąś kapitalną kinową nowość zdarzy mi się obejrzeć, lub w sytuacji gdy w nostalgiczny nastrój popadnę, wtedy to ze względu na potrzebę utrzymania kontaktu z kinem wybitnym i sentymentalnej wyprawy w przeszłość, funduję sobie tegoż rodzaju luksus i powracam do kultowych tytułów, które na stałe w pamięć moją się wbiły i od lat stoją na szczycie hierarchii. Tym oto sposobem po raz pewnie enty czas spędziłem w towarzystwie  (Liotta, De Niro, Pesci) czyli chłopców, co w ferajnie siłę odnaleźli. Obraz to, którego ząb czasu w najmniejszym stopniu nie nadgryzł, bo i żadnej szansy na to nie miał, gdyż mistrz swoim geniuszem go naznaczył. On przecież epickim majstersztykiem Martina Scorsese, klasyczną kryminalną opowieścią o emigranckiej włosko-irlandzkiej gangsterce w amerykańskich realiach osadzonej. Dziełem kompletnym pod każdym względem - fascynującej emocjonującej fabuły, autentycznej scenografii czy muzyki, naturalnie w środowisku wydarzeń osadzonej. Aktorskim, bo tylko wspomnieć, co tutaj wyczynia naturszczyk w osobie Joe Pesciego lub Robert DeNiro w markowym dla siebie wydaniu! Pełnym realizmu, w kinowym ujęciu pasjonująco zaaranżowanym. Z drugim planem, gdzie autentyzm postaci, każe się zastanawiać czy może prawdziwa gangsterka do odegrania samej siebie nie została zaangażowana. :) Tutaj w centrum atrakcyjne życie Panów życia i śmierci, cwaniaków w świecie ciemnych interesów i bezwzględnej brutalności. W luksusowym anturażu twardziele ci jednak pełnego szczęścia nie zaznają. Mogąc mieć wszystko, będąc wolni i niezależni paradoksalnie zakładnikami, niewolnikami swojej profesji się stali. Kariera gangstera intensywna i krótka, a na samym końcu upadek. Z hukiem czy po cichu w dole zakończona lub gdy farta więcej w ukryciu, w atmosferze zdardy i ostracyzmu. Lepiej odważnie spalić się intensywnym płomieniem czy bez honoru gasnąć powoli? Oni już indywidualnie wybrali! Próba charakteru weryfikacji dokonała!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj