poniedziałek, 11 maja 2015

Turbowolf - Two Hands (2015)




Jako świeżak w świecie Turbowolf dwie refleksje, które mi od razu się narzucają na starcie przedstawię. Pierwsza tyczy się wyglądu typa, co za wokalną stronę odpowiada, że z twarzy to on mniej do nikogo ;) a bardziej do Franka Zappy podobny. :) Druga zaś po linii pierwszej idzie, iż stylizacja ekipy wyspiarzy to cecha nadająca im specyficznej oryginalności. Niby to wszystko już było, ale każdy z nich jak ze zdjęć promocyjnych i klipów wynika idzie własnym szlakiem indywidualność podkreślającym. To zawsze bardzo dobrze wróży dźwiękowej warstwie, bo szereg inspiracji w jednym tyglu zmieszany nowe spojrzenie na rockową formułę przynosi. Tako zakładam jest w przypadku Turbowolf, jeno może moja hipoteza zbyt daleko idąca, bardziej intuicyjna niżby podbita wiedzą, bo ja przecież świeżak w ich świecie. :) Nie czytałem o nich wiele, jedynie Two Hands już wielokrotnie i intensywnie przerobiłem. Jest w tej muzie pomimo oczywistych korzeni, entuzjastycznie to ujmując zajebiście świeże podejście do retro tendencji. Żadne to prostackie odgrzewanie mielonych, tylko szerokie i celne ogarnięcie trendu przez pryzmat własnej tożsamości, zbudowanej za pomocą z wyczuciem wykorzystania punkowej zadziorności, rock’n’rollowej dynamiki i stonerowego ciężaru. Wszystko w sosie elektroniki rodem z archaiczych gier pochodzących ze sprzętu sygnowanego marką Atari :) która to w tej konwencji zastosowana zamiast razić kiczem, poraża niczym piorun. Te klawisze, przetworniki tajemnicze, to w moich oczach to, co dostarcza im waloru wysuwającego przed szereg pośród setek czy nawet już tysięcy grup, które na retro graniu współcześnie próbują się na szczyty wspiąć. Niecałe czterdzieści minut drugiego w karierze Turbowolf longplaya to czysta przygoda z każdym kolejnym kontaktem dostarczająca wspaniałych emocji. Na koniec jeszcze deklaracja - nie interesuje mnie jaki hajp wokół tych typów na wyspach, czy gdziekolwiek indziej nakręcony. Póki takiej przedniej jakości rozrywki będą mi dostarczać, póty będę miał biznesowe menedżerów zagrywki głęboko w d!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj