środa, 17 sierpnia 2016

The Daughter / Powrót (2015) - Simon Stone




Tak jakbym dwa odmienne filmy oglądał - pierwszy trwający niemal godzinę, która była męką i nużyła okropnie, wytrwać do końca nie pozwalała. I drugi, ponad dwa kwadranse, gdzie wszystkie odpowiedzi systematycznie udzielane emocje bardzo silne wywołały. Natężenie smutku i dramatycznych reperkusji wydarzeń z przeszłości, ich wpływ na każdą postać tego dramatu to skrajnie przytłaczające dla widza doświadczenie. Trudno w tym momencie pisać o szczegółach warsztatowych i jakkolwiek oceniać wartość obrazu, kiedy intensywny finał tak sugestywnie druzgocący psychicznie obrót przybrał. Przyznaję, że absolutnie nie spodziewałem się, że taki z początku mdły zakalec okaże się gwałtownie  poruszającym dramatem. Ostrzegam jednak, że osiągnięty efekt dla części z widzów może okazać się szczwaną manipulacją wykorzystującą z premedytacją i bez jakichkolwiek hamulców telenowelowe wzorce, tutaj akurat podane w surowej oprawie, autentycznym anturażu i przekonującej formie. W moim odczuciu była to właśnie tego rodzaju szarża, fakt skuteczna lecz wywołująca mieszane odczucia. Czy czując w tym podstęp, powinienem głęboko i z powagą przeżyć wraz z bohaterami ich traumę, czy może raczej pozostać niewrażliwym na jej wyreżyserowaną melodramatyczność? Myślę, że gdzieś w połowie tego tekstu padła już na to pytanie odpowiedź. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj