wtorek, 16 sierpnia 2016

The Graduate / Absolwent (1967) - Mike Nichols




Ówcześnie, czyli na przełomie roku 67 i 68 przyjęty jako dość skandalizujący, przełamujący seksualne konwenanse, jeszcze silnie wrośnięte w społeczeństwo amerykańskie. Dzisiaj z perspektywy niemal półwiecza absolutnie podobnych odczuć widzowi oszczędzający, bo opowieść o dobrze wychowanym młodzieńcu z bogatych przedmieść, który erotyczną inicjację przeżywa z dwukrotnie starszą, lecz wciąż atrakcyjną (zjawiskowa Anne Bancroft) żoną przyjaciela rodziny, to jak na dzisiejsze standardy kinowej kontrowersji prawdziwy lajt. :) I w tym miejscu to dla samego obrazu sytuacja komfortowa, bo oczywiście nie w szokowaniu tkwi jego największa wartość. Pomimo wtedy jeszcze stosunkowo ograniczonego doświadczenia Mike Nichols popisał się kapitalnym zmysłem do łączenia poważnego tematu z inteligentnym humorem, ciekawych ujęć z tłem muzycznym wyrastającym obok świetnej obsady na równorzędną gwiazdę i ikonę popkultury. Skomplikowane relacje bohaterów, zainicjowane pikantnym tete a tete z Panią Robinson - z Panem Robinsonem spięcia, wreszcie kulminacyjny powrót jego córki z collage’u i odnalezienie przez Benjamina duchowej przyjaźni, autentycznego pełnego porywu serca, a nie wyłącznie fizycznego pociągu to bogaty przekrój naturalnie i przekonująco przekazanych emocji. Wkręcił się chłopak w niebezpieczną gierkę z dojrzałą i znudzoną kobietą, przeżył z nią uniesienie i swoistą przemianę przeszedł, a w finale charakter na miarę prawdziwego mężczyzny pokazał. Tak Dustin Hoffman okazałą karierę rozpoczął stając się z marszu dojrzałą hollywoodzką gwiazdą.

P.S. Taka ciekawostka – w rzeczywistości Hoffman był tylko o sześć lat młodszy od Bancroft. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj