wtorek, 21 marca 2017

Loving (2016) - Jeff Nichols




Oparta na autentycznych wydarzeniach historia państwa Loving, mieszanej amerykańskiej pary, która w latach 60-tych popełniając mezalians, w stanie Wirginia naraziła się na szereg prześladowań oraz w finale dzięki zaangażowaniu ambitnych prawników doprowadziła do zmian w Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Jednak do zwycięstwa w batalii przeciwko niesprawiedliwości prowadziła bardzo kręta ścieżka, pełna poświęceń i wątpliwości, obaw o sens walki i lęku przed jej reperkusjami. Podjęta ryzykowna gra nie gwarantowała przecież triumfu, a z pewnością miała istotny wpływ na napięcia pomiędzy małżonkami i bezpieczeństwo rodziny w społeczeństwie przesiąkniętym rasowymi podziałami. Zaletą niewątpliwie obrazu jest jego kameralna forma, skupienie się przede wszystkim na opowieści o ludziach, których zwykłe życie komplikuje niezrozumiałe prawo  i cały medialny szum rozpętany wraz z sądową batalią. Niewiele tutaj polityki, a same ideologiczne podłoże sprawy jest tłem w którym odnajdujemy relacje rodzinne, przeżycia wewnętrzne bohaterów i prawdziwą miłość. To stonowany film, można by napisać taki cichy, chwilami może nazbyt subtelny, ale jest w nim paradoksalnie sporo napięcia i krzyk, tam gdzie strach ustawiczny i życie ciągłe w niemej pokorze prowadzi do wyrwania się z bezradności i przeciwstawienie dyskryminacji. W czasach silnej segregacji rasowej, w jednym z najgorętszych miejsc Ameryki, gdzie radykalizmy dotkliwie wrosły w ludzką mentalność.

P.S. Czy tylko mnie powierzchowność i sposób aktorskiej interpretacji Rutt Neggy kojarzył się z naszą Gabriela Muskałą. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj