środa, 25 maja 2016

The Witch (2015) - Robert Eggers




Sporą grupę fanów sobie ten film zjednał, szczególnie tych co we współczesnych plastikowych horrorkach niczego prócz spektakularnego kiczu nie dostrzegają. Oni właśnie w prostocie środków i sugestywnej symbolice The Witch odnajdują esencję dobrego filmu grozy. Klimat ich omotał, artystyczny szlif zniewolił - ta wizualna perfekcja z licznymi detalami, skąpana w półmroku i dopełniona idealnie dźwiękową oprawą. Namacalna obecność diabła, nie dosłowna, a mimo to eksponowana przenikliwie i intensywnie. Zabobony i czary, ludzka bezsilność w obliczu zjawisk niezrozumiałych i histeria potęgowana niemocą. I pomimo atmosfery gęstej, symboliki wyrazistej, oprawy mrocznej i źródła intrygującego, w legendach i podaniach wywąchanego, brak ekstremalnie odczuwalnej upiornej grozy jest niezrozumiały. Znaczy ja większego lęku nie zaznałem spokojnie bez obaw udając się po seansie do toalety. :) Nie oznacza to jednak, że ta czarcia sugestia wyrastająca z poziomu scenariusza jest totalnie nieskuteczna. Brrrrr. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj