piątek, 19 czerwca 2015

Magical Girl (2014) - Carlos Vermut




Są filmy, które ogromny znak zapytania po seansie we mnie pozostawiają, znaczy za cholerę nie rozumiem, o co twórcom chodziło przekazując do przetrawienia produkt o takiej treści i w takiej akurat formule. Nie wiem piszcząc szczerze, co myśleć o Magical Girl i może lepiej by było gdybym milczał niż próbował na siłę rozkminiać intencje, jakie przyświecały kierującemu projektem. Intuicja podpowiada mi, że tak będzie lepiej, stąd jedynie ograniczę się do kilku zdań w kwestiach jak najbardziej ogólnych. Instynkt wespół z doświadczeniem każe stwierdzić, iż Magical Girl to rodzaj mrocznej groteski, wykorzystujący chyba w absurdalnym ujęciu schematy wielokrotnie przerabiane w ambitnym kinie. Czy miał to być w założeniach swoisty pastisz przeintelektualizowanego kina czy może reżyser i scenarzysta (w jednej osobie) tak mocno się zatracił i bez kontroli w realizacji odjechał, aż finalnie irracjonalny efekt obraz zdominował. Tak (po prawdzie), jedno i drugie wydaje mi się niemal w równym stopniu prawdopodobne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj