poniedziałek, 14 września 2015

Automata (2014) - Gabe Ibáñez




Prócz atrakcyjnej strony wizualnej nic mnie w tej historii nie urzekło. Fabuła sztampowa, realizacja wyprana z emocji, dynamika płaska, aktorstwo bez ikry, nijakie i sztuczne jak te roboty, bez lub z protokołami. ;) Zatem w miejsce wnikliwej analizy i emocjonalnej refleksji kilka surowych, automatyzmem rymowanych haseł. :) Szablon - człowiek nadzorca, maszyna zniewolona, stracona kontrola, filozofia nie nowa, coś się kończy, coś się zaczyna, zmiana jest nieunikniona. Protokół precyzyjny wyłącznie w reżysera wpisany - nie porywać, takie by zanudzić widza Ibáñeza plany. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj