środa, 23 marca 2016

In the Heart of the Sea / W samym sercu morza (2015) - Ron Howard




Naszła mnie ochota na przygodę zatem ochoczo w założeniach kino niezobowiązujące od Rona Howarda na ekran wrzuciłem. :) W samym sercu morza jako na klasyce oparta rozrywka egzamin zdał na ocenę bardzo dobrą. Opowieść o starciu z legendarnym Moby Dickiem w widowiskowym rzecz jasna ujęciu z profesjonalnym warsztatem aktorskim (Brendan Gleeson, Cillian Murphy oraz w centrum postawny :) Chris Hemsworth) to zdecydowanie kawał pasjonującego (jeśli przyjąć stosowne nastawienie :)) kina. Ale czego innego mogłem oczekiwać po takim reżyserskim rutyniarzu jakim Ron Howard. Jako kierownik tego zamieszania wykazał się regulaminową rzemieślniczą wprawą dopilnowując aby nie było do czego pod względem formalnym się przyczepić. Sztorm jak na ekstremalną sytuację jest odpowiednio intensywny i wizualnie wrażenie robi konkretne. Załoga żeglarzy posiada cechy twardzieli i rysy zakapiorów, kapitan jest teatralnie stanowczy i jak na wychowanego w dostatku arystokratę z przerostem ambicji niedostosowany do skrajnych warunków i dowódczych obowiązków. Wieloryb gigant z ludzką osobowością wzbudzający postrach i poniekąd zasługujący na empatię :) a bohater, heros innymi słowy (efekt Hemswortha :)) równie odważny jak światły. Wizualnie jest bogato i sugestywnie - dynamika ujęć wciąga w akcję, a kapitalna charakteryzacja to jedna z wisienek na tym efektownie udekorowanym torcie i prztyczek w nos dla Eastwooda (wiecie, rozumiecie do czego pije ;)). Całokształt utrzymuje przez dwie godziny w skupieniu dostarczając przygody jakiej oczekiwałem i może to był błąd, że w kinie seansu swego czasu sobie odmówiłem, bo w warunkach wielkiego ekranu wrażenie zapewne byłoby jeszcze większe. 

P.S. Proszę nie brać zbyt opacznie mojego tonu, bo pomimo odrobiny w słowach ironii i czysto widowiskowego potencjału produkcji chwilami to zaskakująco realistyczny i wstrząsający obraz. Gdy tylko wykazać się wspomnianym stosownym nastawieniem, nie wymagać irracjonalnie od adaptacji klasycznej przygodowej powieści skomplikowanych subtelności, to gwarancja dobrze spędzonego czasu jest pewna. Film dla całej rodziny, nie dla nader intelektualnie rozbudzonych rodziców - przecież to oczywiste. :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj