środa, 5 czerwca 2013

Killing Them Softly / Zabić, jak to łatwo powiedzieć (2012) - Andrew Dominik




Naczytałem się przed seansem wielu krytycznych opinii, że przede wszystkim przegadany i nudny. Jednak nie zwiedziony powyższymi, zachwycony poprzednią produkcją Andrew Dominika, znając charakterystyczny mozolny styl reżysera z nadzieją zasiadłem przed telewizorem. I choć obraz to zdecydowanie stawiający na dialogi, ciężki w kontakcie jednak całościowo zdecydowanie wciągający specyficzną duszną atmosferą, stawiający nacisk na detale i smaczki, intrygujący głęboko ukrytym gorzkim przesłaniem oraz jak zwykle świetnym aktorstwem Pitta, Gandolfiniego czy Liotty! Taka to produkcja sięgająca po najlepsze cechy filmów Scorsese, Tarantino i braci Coen. Jakbym oglądał zgrabnie zmontowaną hybrydę Chłopców z ferajny, Pulp Fiction i przede wszystkim Fargo - oczywiście ze znaczącym udziałem formy znanej z Zabójstwa Jessy'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda. Ogólnie rzecz biorąc mocne, koneserskie kino gangsterskie świetnie skorelowane ze współczesnym amerykańskim, coraz bardziej żenującym mitem.

1 komentarz:

Drukuj