niedziela, 9 czerwca 2013

Protest the Hero - Scurrilous (2011)




Metal core tak jeszcze do niedawna wśród głodnej cięższych dźwięków młodzieży furorę robiący przeogromną dosyć szybko skonsumował swój ogon - wyczerpał formułę własną i zdechł. I kiedy przekonany aby nad trumną ze zwłokami tymi ciszę zachować, z szacunku, iż bez względu na jakość artystyczną, tych produktów pierwiastek ciężkości choć w infantylnej formie jednak część potencjalnych konsumentów plastiku do hałaśliwej sceny przyciągnął. Do mojej świadomości album Scurillous dotarł i niemały bałagan w mojej uporządkowanej rzeczywistości narobił. Bowiem na fundamencie metal coreowym taką nawałnicę dźwiękową zbudowali, iż tylko przyklasnąć pozostało. Bezustannie łamana rytmika, melodie w tym zgiełku ciekawie wybrzmiewające, nie słodyczą mdlące jak często w konwencji takiej bywało lecz intrygujące swoimi strukturami, wokalną ekwilibrystyką w lidze najzacniejszych sadowiącą ich autora - to cechy swoiste owej produkcji. Jednolita to bryła z każdym odsłuchem oczy otwierająca na rozwiązania wcześniej niezrozumiałe, co ważne powodująca, iż zgiełk ten w formę z góry założoną całość przepoczwarzające. Album to co z chaosu w porządek ewoluuje, a kluczem wytrwałość w kontaktach z materiałem tym, szansę dająca na przeżywanie muzyki nietuzinkowej, wielobarwnej na wielu płaszczyznach do słuchacza docierającej. Takie progresywne zacięcie w tym krążku wyczuwalne, otwarcie na formę gdzie wirtuozerskie wycieczki muzyków pomimo wrażenia zwykłych popisów tak naprawdę w, z góry założonym szablonie dla dobra zwartej kompozycji funkcjonują. I kiedy już wszyscy metal core'owi "bogowie" w głęboki sen zapadną miejsce dla nowego objawienia gatunkowego pozostawiając mam nadzieję, że Protest the Hero wciąż trwać będzie - swój potencjał ogromny rozwijając, swoje muzyczne odjazdy w kolejne finezyjne rozwiązania ubierając. Bowiem po każdym trendzie ktoś wartościowy pozostaje i nadzieje na przyszłość dla gatunku, choć często w bardzo zreformowanej odsłonie dając. Umarł nu metal, Deftones pełnią barw żyje, umarł metal core, Protest the Hero trwać będzie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj