Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hugh Welchman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hugh Welchman. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 sierpnia 2025

Chłopi (2023) - Dorota Kobiela/DK Welchman, Hugh Welchman

 

Ludzie i namiętności - w ujęciu folklorystyczno-reymontowsko-noblowskim. Mimo to uniwersalnie przecież o miłości, wszystkich jej pochodnych i powiązanych uczuciach, pośród których najsilniejszej i najintensywniejszej zazdrości i zawiści. To co Reymont stworzył, to kult sam w sobie i basta! Niezwykła, a zarazem posiadająca wciąż walory uniwersalne kolosalna historia-epopeja. Ona całość na wyżyny wynosi, a sposób wizualny jej obróbki, to tylko dodatek - śmiem wbrew powszechnej (nie bez podstaw przecież umówmy się) opinii, w moim subiektywnym odczuciu uznawać. Podobny przypadek z “Vincentem” nie tylko co podkreślane względem technologii zastosowanej, ale też, iż w obu odsłonach pomysłu wizualnego pozornie pierwszoplanową, a zasadniczo wtórną rolę w stosunku do scenariusza tenże optyczny sznyt odgrywa. Scenariusza jaki sam by się przecież doskonale w tradycyjnie aktorskim wydaniu obronił, gdyby nie kombinowano z malarskimi wizjami i nie sugerowano przy każdej okazji jak plastyczny koncept istotny, a wręcz kluczowy. Ja z tego pół animowanego OBRAZU, jakkolwiek nie byłby atutem (to chcę dać do zrozumienia jasno), iż nie robię zalety nadrzędnej, gdyż upieram się, iż historia reymontowska Chłopów niesie sama i porywa – wyrywając ze mnie serducho i duszę. Bowiem jestem też oczywiście pod wrażeniem pulsu wizualnego, ale bardziej intensywnie wpływała na mnie akcja sama w sobie oraz aktorska najwyższa jakość, poczynając od charakternego uroku Jagny, po zaciętą minę Antka i cech zinterpretowanych każdej z postaci, w tym nader wszystko fundamentalnie dramacie majstersztyku. Dodatkowo świeżo, dynamicznie zinterpretowanym, jak i podkreślę fenomenalnie zagranym i fantastycznie jakbym nie pomniejszał znaczenia opakowanym. Nie wyłącznie pod względem plastycznym, lecz także, a może jeszcze bardziej wyraziście muzycznie, idealne wkomponowanym dźwiękiem nasączonym.

P.S. Usprawiedliwiam się przy okazji, że późno i poniekąd za sprawą przypadku obejrzałem i mam w tym miejscu żal do Raczka, że mi natychmiastowy seans swoją recką z łba wybił, jak i pretensję do samego siebie, iż zdarza się, że jeszcze słucham podszeptów kompetentnych postaci telewizyjnych z młodości. 

poniedziałek, 12 lutego 2018

Loving Vincent / Twój Vincent (2017) - Dorota Kobiela/DK Welchman , Hugh Welchman




To jest ten moment, kiedy rozkoszna duma mnie rozpiera, kiedy pochodzenia się nie wstydzę, bo Polska na arenie międzynarodowej z ludzką wrażliwością i artystyczną pasją jest kojarzona, zamiast budzić uzasadnione poczucie zażenowania ideologicznymi kontrowersjami. Dziękuję więc Dorocie Kobieli, za to pozytywne wzmocnienie, poprzez pozytywną promocję i oczywiście za absolutnie wyjątkowe dzieło, dodatkowo w koprodukcji z liderem zgniłego europejskiego zachodu, we przyjaznej współpracy stworzone. Jestem pełen uznania dla ogromu pracy jaką setka malarzy wykonała, ale ona bez kapitalnego scenariusza niezwykle zgrabnie skonstruowanego i misternie skoncentrowanego na człowieku, byłaby tylko zbiorem artystycznie przepysznych, ale bez sugestywnej i pięknej w swej idealistycznej prostocie treści. Ta historia bowiem to ocean wrażliwości, morze psychologicznej przenikliwości, jezioro tragizmu i tylko stawik banału. Ogląda się ją niczym rasowy kryminał napisany piórem najlepszych specjalistów od klasycznych zagadek. W dodatku osadzony w niepozowanych okolicznościach, oparty na autentycznych wydarzeniach i tak mocno poruszający, że trzeba być absolutnie pozbawionym człowieczeństwa, by nie uronić łzy obserwując ludzki dramat pędzlem malowany. Liryczny, poetycki, malarski i wreszcie doskonale muzyką Clinta Mansella dopełniony. Doceniając kunszt wizualny tego dzieła, mam jednocześnie przekonanie, że gdyby zrezygnować z animacyjnej formuły i ubrać temat w typowo aktorską stylistykę, walka o Oscara w kategorii najlepszy film, w tym roku pomiędzy Trzema Billboardami za Ebbing Missouri, Dunkierką i właśnie Twoim Vincentem powinna się rozegrać. 

Drukuj