Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fleur Fortuné. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fleur Fortuné. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 maja 2026

The Assessment / Ewaluacja (2024) - Fleur Fortuné

 

Lalu mówi CIEKAWE, obejrzyj. Ja na to – OK, patrzę. Wziąłem bo raz rekomendacja (warto ufać z dobrym gustem bliźnim), dwa debiucisko (kto wie na co stać kierownika czy tym razem kierowniczkę zamieszania za pierwszym razem) i trzy, gdyż jak widzę Alicję z Göteborga (Alicia Vikander), to się zawsze rumienię. Zbierając i wciskając w system bazę danych – dzieci, granice, zasady! Dalej konsekwencje, systemowe wylanie dziecka z kąpielą, czyli typowe doświadczanie nadgorliwej przezorności od skrajności do skrajności. Prewencyjne testowanie sprawdzająco-przygotowujące do rodzica roli - jak sobie radzić by sobie poradzić eksperymentowanie. Bardzo ciekawa, szersza niż powyżej przeze mnie zasugerowana interpretacja. Interpretacja z perspektywy bliżej nieokreślonej przyszłości, dobra w sumie lekko futurystyczna lekcja pokory dla przyszłych mamuś i tatusiów, bowiem oprócz pułapki nadmiernej wyrozumiałości, czai się tu sugestia diagnozowania relacji między partnerami-kandydatami, ale i nadmierna kontrola aparatu państwowego - to akurat polityczna przestroga. Tylko że intuicji i wiedzy doświadczanej nie poddasz wiarygodnej kontroli w inscenizowanych, laboratoryjnych warunkach, bo za dużo zmiennych, drobiazgów nieświadomie lub świadomie pominiesz i emocji nie wystawisz na naturalne czynniki weryfikujące. Prowokujące to mimo to i owo było doświadczenie, warte obejrzenia bowiem zgadzam się że INTRYGUJĄCE, a aktorsko i pod względem oprawy przyjemne wizualnie oraz bardzo sprawnie zrealizowane - dobry bardzo debiucik. Tylko gdyby się nieco czepiać, trochę też takie ślizganie się po głównym temacie i odbijanie się od narzuconych sobie ram formy, a poza tym jednak to nie napawająca zbytnim optymizmem wizja niedalekiej przyszłości, po uznanej już chyba w pewnych środowiskach za nieuniknioną katastrofie klimatycznej. Wizja też mało etyczna - słusznie zatem w niedosłowny sposób w scenariuszu czuję skrytykowana.

Drukuj