Druga
poważniejsza noire wprawka Kubricka. Po Pocałunku mordercy
(subiektywnie warto było luknąć) tytuł, który właściwie
powinien jeszcze większe względnie wrażenie na mnie zrobić.
Tymczasem mam poczucie, które z jednoznacznym przekonaniem ma
niewiele wspólnego. Niby dobre (piszą że nawet bardzo), ale czy
wizualnie podobnie intrygujące. Raz czuć że to kolejny krok
warsztatowy, tylko czy wykonany w spodziewanym kierunku. Kubrick na
tym etapie, to artysta który nieco rezygnuje z surowej
ekstrawagancji debiutanta lub być może prezentuje się jako twórca
bardziej okrzepły, wstrzemięźliwy, a przez to raczej pozbawiający
Zabójstwa drobnych ciekawostek - wizualnych w rzeczy
samej. W poprzednim wejściu wiąże inspiracje suspensem w
klimatach Hitchcocka, z obrazem, gdzie czuć oddziaływania
niemieckiego ekspresjonizmu, tak w tym przypadku jest nie wyłącznie
właśnie “hitchcockowy” (bez tego “trzęsienia ziemi i dalej
tylko napięcie rośnie”), za to z reporterskim zacięciem
prowadząc narracyjną fabułę, mieszając udział wielu bohaterów,
mających wpływ na właściwą, złożoną z puzzli rozsypanych,
lecz raczej o wyrazistym wyglądzie, bandycką intrygę i
przypominając poniekąd tym samym, jak osoba narratora może
decydująco wpłynąć na usystematyzowanie i historii budowanie plus jak (przy okazji) w scenie bójki w barze, niestety ośmieszyć z
dzisiejszej perspektywy choreograficzny warsztat ówczesny. :) Niby
technicznie Zabójstwo jest mniej kanciaste, bardziej łagodnymi
liniami ociosane, inaczej podobne do innych gatunkowych produkcji,
ale przez to brak mu charakteru który poprzednio mi się tak podobał
i sugerował odrobinę przyszły rewolucyjny wpływ Kubricka na
historię kina. Bardziej spójnie i dopracowane, nie oznacza dla
mnie w tym przypadku lepsze. Oznacza jedynie bardziej zaawansowane,
więc zapewne stąd to dość szerokie pole do różnic w opiniach.
Mogę kręcić nosem, ale ironicznie przekorny i absurdalny (nieźle grubo
uszyty zbiegiem psich okoliczności) finał, bardzo szanuję. :)
niedziela, 5 lipca 2026
The Killing / Zabójstwo (1956) - Stanley Kubrick
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz