Jak taka z potencjałem obsada to sprawdzić nie wypada! Jak film byłby ewentualnie drętwy to chociaż aktorsko to nie będzie żenada. :) Rym spektakularny, sprzedam pod klatką blokersom, niech się na nim lansują, mnie tandetnej popularności nie trzeba. Chwytam powagę, bo mimo, że siła napędowa A Bigger Splash to przede wszystkim niesamowicie ofensywny, sarkastyczny, zabawny, zwyczajnie nieobliczalny Ralph Finnes, a miejsce akcji dystans zwany chilloutem wymuszające, to jednak jest to dramat. Fakt, że nietypowy, bo nieszablonowo prowadzony i tym sposobem wyłamujący się ze schematu gdzie łzy muszą być oznaką poruszenia. U Guadagnino sercem dramatycznej akcji napięcie pomiędzy doskonale kreowanymi bohaterami, emocjonalny tygiel w którym zmieszane wszelkie naturalnie napędzające organizm ludzkie pragnienia. W żółto-błękitnych okolicznościach Lampedusy, w odprężającym klimacie beztroska czterech postaci tylko pozorna, głęboko w ich świadomości potrzeba zaspokojenia egoistycznych potrzeb dominująca. Między nimi rywalizacja i gra zmysłowa, w nich ciężar doświadczeń i przykrych wspomnień. Istna emocjonalna burza, w takim układzie musiały być ofiary.
P.S. Okulary Tildy - chcę takie! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz