piątek, 30 października 2026

Savage House / Cywilizowany ród Savage (2026) - Peter Glanz

 

„Nuworysz, zbir i lawirant”, innymi słowy zuchwały, bezpruderyjny impertynent bez urodzenia szlacheckiego jako mąż i jako małżonka, niewiasta z rodu dobrze urodzonego ale zubożonego, zauroczona jego kuglarstwem, czyli siebie wartych lekkoduchów para na skraju bankructwa, a jednak jak to w epoce zapchlonych peruk bywało, żyjących ponad stan. Nadarza się Państwu okazja i są zdeterminowani ją wykorzystać, by iluzorycznymi sztuczkami, pozorami na kredyt, pochlebstwami i gościnnością teatralną, zjednać sobie przychylność wyższych stanem i tytułami. Niestety szczwany plan się komplikuje i sypie, makabry widzowi nie szczędząc i zepsuta do szpiku kości, cienko przędąca arystokracja z ambicjami, bez jakichkolwiek artystycznie-intelektualnych walorów, z urokiem „napęczniałego ropą wrzodu” improwizuje koślawo. Rozpoczyna się tanich głupców, cudzołożników nałogowych i hipokrytów z wyboru taniec, w kostiumowej tragifarsy anturażu, zaślepionych własną teoretyczną pozycją, więc i niedostrzegających cichego spisku przeciw snobstwu. Jedynie przypadkiem, pod wpływem szaleństwa i obsesji wyżywający się na służbie, poddający się majakom Sir Chauncey, zapobiega realizacji służby planów, lecz sam w swoim zadufaniu doprowadza do nieuchronnej towarzysko-finansowej katastrofy. Zdaje się to realistycznie zainscenizowana i scenograficznie opracowana historia satyryczna, opowiedziana z komentarzem narratora z offu. Krasomówcza, ilustracyjna narracja pierwiastek komiczny uwypukla, towarzysząc starannie melodyjnym dialogom, a konsekwentnie wybrzmiewająca z epoki muzyka w tle dodaje do efektu dynamiki. Aktorsko się na wysokim pułapie ustawia, a najbardziej uwagę manierycznie przyciąga, doskonały jak zazwyczaj, najczęściej na planie drugim kotwiczący, a tu akurat na pierwszym dominującym Pan Aktor Richard E. Grant. Można sprawdzić, ale w przypadku darowanego sobie zachodu, to nie będzie grzech jakiś gigantyczny. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj